Znalazłem wolną chwilę żeby trochę podłubać przy swoim bLoGasKu. Dodałem, co widać w prawym górnym rogu, oczywiście dla Waszej wygody, linki do wszystkich moich ukazujących się tekstów w ramce "Prasówka". I żeby nie marnować miejsca na serwerach tylko po to żeby o tym zakomunikować dorzucam cztery świeżutkie recenzje: AT THE SOUNDAWN "SHIFTING" CARRION "EL MEDDAH" BRUNO SCHULZ "NOWY, LEPSZY CZŁOWIEK" UFOMAMMUT "EVE"
Tak, tak, to kolejny link. Ale warto do niego zajrzeć, jak zresztą do każdego mojego artykułu :] A i muzyczki zamieszczonej w filmiku posłuchać warto :]Zapraszam zatem do przeczytania
fot.A.Krysiuk W zamierzchłych latach osiemdziesiątych byli jednym tchem wymieniani obok Vader kiedy się mówiło o wielkich polskich zespołach metalowych. Teraz mają ambicję odzyskania tej pozycji. Zresztą przeczytajcie sami: Miłego czytania
Mój wolny czas, który miałem w zamiarze poświęcić na odkurzenie BloGaSkA przerodził się w niezwykle pracowity czas. Niby sezon ogórkowy w pełni, ale jednak nie wszyscy mają czas się tymi ogórkami delektować, bo co odkopią się ze sterty pracy zupełnie jak kojot Willie, dzięki planowi, który na papierze może i wyglądał genialnie, ale koniec końców skończył się tak
kończą z kolejną furą roboty na głowie
Dlatego też zamiast zanudzać Was, potencjalni czytelnicy swoim wolnomyślicielstwem rzucam w Was kolejnymi konkretami.
Nie, nie to jeszcze nie świeżynka, a relacja z konecertu Lamb Of God, ale ten czas, kiedy świeżynka nadejdzie się nieubłaganie zbliża. Tymczasem, miłej lektury
No proszę, mimo tego co pisałem z Polskim fanem się nie wygra, jest jak polski turysta, a jak mówi dowcip, są dwie niepokonane siły: Armia Radziecka i polski turysta
Wiem, że od daaaaaaaaawna nic nie pisałem, ale po prostu nie mam ostatnimi czasy kiedy. W najbliższym jednak czasie, jako że wolny czas mieć będę to na pewno coś świeżego naskrobę, póki co porcja tekstów:
Do wszystkich relacji sam robiłem sŁiTAśnE focie. Spodobało mi się. Ale o tym już innym razem.
P.S. Ta zadziwiona persona to "Naspidowany Tinki Łinki", maskotka wyjazdu do Poznania. Taką miałem mniej więcej minę kiedy zaczęli grać God Is An Astronaut.