Znowu mnie trochę nie było, a to dlatego, że zostałem wezwany do dzielnych i gdzieś pewnie dumnych szeregów nieprzebranej armii anonimowych peseli budujących kapitalizm. I choć nie zostawiłem muzyki, to praktycznie codzienna ośmiogodzinna dziura w życiu robi swoje. Dlatego teraz, kiedy mam odrobinę wolnego nadrabiam zaległości. Miłej lektury, a potem marsz do sklepów i miłego słuchania
Zanim recenzje przejdą przez magiel decyzyjny zwykle trochę mija, a miałem okazję ostatnio natrafić na dwa wyjątkowe albumy. Postanowiłem więc już teraz te parę słów, które może ostatecznie ukształtowane Wolą Naczelnego, nie do końca tak wyglądały będą tu wrzucić. Taki Exclisiv, specjalnie dla czytelników mojego BloGAsKa :]
THE MOUNT FUJI DOOMJAZZ CORPORATION "Anthrophomorphic"
W poprzednim wpisie podzieliłem się z Wami recenzjami na temat albumu "Celestial Greetings" świetnego Searching For Calm. Teraz proponuję Wam przeczytać co na temat swojej działalności powiedzieli sami zainteresowani.
Trafia mnie. O specyfice Łodzi już zdaje się pisałem. Ale tego tematu nigdy za wiele. I tak: z cyklu klub Luka jak zawsze na posterunku. W najbliższym czasie w Luce pojawią się Armia i Dezerter. Jakby nie było są to między Odrą a Bugiem zespoły kultowe i legendarne. Armii ma jeszcze towarzyszyć również nie anonimowa Moskwa. Ten drugi koncert udało mi się potwierdzić na stronie zespołu, na stronie Armii potwierdzenia nie ma. Każdy mający choćby odrobinę, kapkę, no opary oleju w głowie manager postarałby się zwrócić uwagę ludzi na to, co w jego klubie będzie grało. Frekwencja nawet na występach legend nie zrobi się sam, zwłaszcza tu, w Łodzi, gdzie nigdy nie ma tyle osób, że nie mogłoby być więcej. Jak promowane są te koncerty, w łódzkiej Luce? Czy gdzieś są jakieś plakaty? Nie! Czy trąbią o tym media? Nie! Czy chociaż są dodane te koncerty na laście? Nie! Czy w związku z tym można się dziwić frekwencji w klubie Luka? Czy w takim razie, chociaż łatwo jest się z klubem Luka skontaktować żeby się czegoś dowiedzieć, jak już się jakimś cudem do informacji o koncercie dotarło? Cóż,
Cóż pozostaje?
P.S. A tak, pisałem już może, że bodajże w zeszłym roku swój występ w Luce odwołała inna legenda, tym razem międzynarodowej sławy, Keith Caputo z Life Of Agony, w z związku ze znikomym zainteresowaniem koncertem? Ciekawe jakie by było owo zainteresowanie jeśli by ktoś o tym koncercie w ogóle wiedział